czwartek, 14 czerwca 2012

Rozdział 25

*Z punktu widzenia Alex*
Gdy wysiadłam z taksówki zadzwonił mój telefon. Wyjęłam go z torebki i spojrzałam na wyświetlacz. Dzwoniła Angi. 
- No cześc - powiedziałam.
- Hej - powiedziała zdenerwowana - Widziałaś to wszystko.?
- Niestety tak. Przepraszam Cię. Tak mi głupio, że to wszystko się tak potoczyło - powiedziałam.
- Przestań.! Ty nie masz mnie za co przepraszac.! To nie Ty wymyśliłaś te plotki.! 
- W sumie racja, ale i tak jest mi strasznie głupio - powiedziałam.
- Niepotrzebnie. Tak głupia sytuacja wynikła, że aż szkoda słów.
- Racja. Ale jakoś to będzie. Ważne żeby Zuza się nie dowiedziała, że jesteś w Londynie.
- O kurwa.! Totalnie o tym zapomniałam - powiedziała i zdenerwowała się jeszcze bardziej.
- Spokojnie. Już to załatwiłam. Znajomy ma z nią spędzic cały dzień i ją pilnowac żeby nie siedziała w necie i nie czytała gazet no i oczywiście nie oglądała tv, bo pewnie huczą o tym w tv.
- A żebyś wiedziała.
- Posłuchaj Angi ja muszę kończyc, bo mam do załatwienia ważną sprawę. Odezwę się później to uzgodnimy wszystko do końca jeżeli chodzi o jutrzejszy dzień - powiedziałam.
- Ok. Tylko nie zapomnij.
- Spokojnie. Nie zapomnę. Pa - powiedziałam i się rozłączyłam. Spojrzałam na dom chłopaków i ruszyłam do wejścia. Chciałam się wycofac, ale nie mogę tego tak zostawic. Lou jest święcie przekonany, że zdradzam Harrego z dziewczyną. Podejrzewam, że Harry też w to wierze. Nie wiem jak Liam i Zayn. Wiem, że Niall wierzy mi. Podeszłam do drzwi i nacisnęłam dzwonek. I jeszcze raz. Nikt nie otwierał. Już miałam się odwrócic i odejśc gdy drzwi otworzył Zayn.
- Hej przepraszam, że tak długo nikt nie otwierał, ale nikomu nie chciało się podnieśc tyłka z kanapy więc ja się podniosłem - powiedział i pokazał żebym weszła
- Cześc. Nic się nie stało - powiedziałam smutno i przywitałam się z nim całusem w policzek. On mnie objął i powiedział:
- Jestem po Twojej stronie - uśmiechnął się i dodał - Nie wierzę w to, że wolisz dziewczyny.
Zaśmialiśmy się. Weszłam do salonu i zobaczyłam Liama oglądającego Toy Story, Louisa siedzącego i jedzącego marchewki i Harrego leżącego na kanapie.
- Cześc wszystkim - powiedziałam. Liam odwrócił głowę w moją stronę i się uśmiechnął. Jednak Harry wstał i skierował się na górę. - Harry zaczekaj.!
- Nie mamy o czym rozmawiac - powiedział nawet na mnie nie patrząc.
- A mi się wydaje, że jednak mamy - złapałam go za rękę, jednak on ja wyrwał, ale nie poszedł na górę.
- To słucham - powiedział.
- Nie mów mi, że w to wszystko wierzysz.
- A dlaczego miałbym nie wierzyc.? 
- Bo to jest stek bzdur wyssanych z palca. Dobrze wiesz, że kocham tylko Ciebie - chciałam się do niego przytulic, ale on się odsunął. Nie mogłam w to uwierzyc.
- A mi się wydaje, że jednak mnie nie kochasz. Te zdjęcia mówią same za siebie.! - podniósł ze stołu gazetę i rzucił ją na podłogę.
- Jeżeli uważasz, że Cię nie kocham to niby dlaczego z Tobą jestem.? - krzyknęłam.
- Może żeby się wypromowac.! W końcu niedawno wyszła Twoja płyta.! - krzyknął. Ja stałam otępiała. Nie mogłam uwierzyc w to co on mówi. 
- Jeżeli tak myślisz to znaczy, że to Ty mnie nie kochasz.! - zalałam się łzami i biegiem skierowałam się w stronę drzwi.
- Stary, teraz to już przegiąłeś - usłyszałam słowa Zayna. Nic więcej nie usłyszałam, bo zatrzasnęłam za sobą drzwi. Nie wiedziałam gdzie mam iśc. Do Angi nie mogę iśc, bo ona nic nie wie o Harrym. Wrócic do domu też nie mogę, bo Zuza nie może się dowiedziec, że Angi tu jest. Zapłakana usiadłam na krawężniku, schowałam twarz w ręce i płakałam. Zaczęło padac. Jasne... Zdecydowanie jeszcze tylko deszczu mi brakowało do szczęścia ;/ nagle poczułam, że deszcz na mnie nie pada a na moich ramionach ląduje ciepły koc. Obejrzałam się. To był Liam.
- Chodź do środka, bo zaraz zamarzniesz albo złapiesz jakieś choróbsko - powiedział trzymając nade mną parasol.
- Oszalałeś.?! Ja już tam nie wrócę.! Nie chcę go widziec na oczy.! - wykrzyczałam i rozpłakałam się jeszcze bardziej. On w tym momencie usiadł obok mnie i objął mnie ramieniem. Nagle zobaczyłam wychodzącego z domu Harrego. Kierował się w naszą stronę. Miałam nadzieję, że nagle gdzieś skręci, ale on nadal szedł do nas. Wyrwałam się Liamowi i zaczęłam iśc w przeciwną stronę od której szedł Harry. Liam próbował mnie zatrzymac, ale ja zaczęłam biec. Po chwili poczułam, że ktoś mnie łapie za rękę. Chciałam się wyrwac, ale nie miałam tyle siły. Ktoś obrócił mnie w swoją stronę i przyciągnął do siebie. To był Harry. Poczułam po zapachu.Tym bardziej chciałam mu się wyrwac jednak on mi na to nie pozwolił.
- Alex przepraszam Cię. Nie wiem dlaczego to powiedziałem i w to wierzyłem. Jestem sam na siebie cholernie zły. Po prostu już kilka razy zostałem zraniony i boję się, że to się powtórzy - powiedział. Miałam wrażenie, że płacze, ale przez ten deszcze nie wiedziałam jak jest naprawdę.
- Przecież ja Cię nigdy nie zranię. Za bardzo Cię kocham - powiedziałam patrząc mu w oczy.
- Wiem i naprawdę nie wiem dlaczego tak się zachowałem. Jest mi cholernie głupio - powiedział ze smutkiem w oczach po czym wziął moją twarz w swoje dłonie i mnie pocałował. Po chwili oderwał swoje wargi od moich i powiedział:
- Kocham Cię. Nigdy nie popełnię takiego błędu jaki popełniłem kilka minut temu. Nie pozwolę Ci nigdy ode mnie odejśc. Za bardzo Cię kocham. Zwariuję bez Ciebie.
Pocałowałam go. Pokazałam mu tym, że po pierwsze mu wybaczam, a po drugie czuję to samo co on. Mam najwspanialszego faceta na świecie. Staliśmy tak jeszcze chwilę całując się i po kilku minutach poszliśmy do ich domu. Chłopaki widząc, że już jest wszystko w porządku zaczęli klaska i się drzec ze szczęścia. Ja i Harry skierowaliśmy się na górę do jego pokoju. Gdy go niego weszliśmy Harry wyjął z szafy koszulkę i dresy żebym się przebrała. Poszłam do łazienki się przebrac, a gdy z niej wyszłam zobaczyłam, że on też już jest przebrany. Położyliśmy się do łóżka, wymieniliśmy kilkoma pocałunkami i zasnęliśmy w swoich objęciach.

5 komentarzy:

  1. Niesamowity pomysł z tą plotką. Szkoda, że Harry tak ostro zareagował! Czekam na ciąg dalszy. Jestem ciekawa jak potoczy się los Angi. Nowa główna bohaterka czy tylko chwilowa?

    OdpowiedzUsuń
  2. Zapraszam również do czytania mojego opowiadania http://mylittlecomedy.blogspot.com/
    Oraz do nowego, które dopiero zaczęłam http://whateverittakesisfine.blogspot.com/
    :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Super ;D Nowe wątki i wgl ;d Tylko tak dalej ; )

    OdpowiedzUsuń
  4. Już myślałam że się nie pogodzą.:D
    Podoba mi się i czekam na kolejny.:*

    OdpowiedzUsuń