poniedziałek, 2 kwietnia 2012

Rozdział 8

Rano obudził nas dzwonek mojego iphona. Była godzina.... 14:00?! WOW. Popatrzyłam kto dzwoni i zobaczyłam na wyświetlaczu, że to Harry. Nie wiedziałam czy mam odebrać.
- No odbierz ten telefon!
- No ok.
Odebrałam.
- Halo?
- Hey Alex, jak się czujesz? Chciałem zadzwonić wcześniej, ale pomyslałem, że Cię obudzę.
- I tak to zrobiłeś. Czyję sie dobrze tylko troche boli mnie głowa.
- To dobrze a co z Zuzą ?
- Tak samo.
- Może wpadniemy do was?
- NIE!!!- krzykneła Zuza. Podsłuchiwała nas czy co?!
- No trudno to pa.
- Pa.
Rozłączył się.
- Co ci do cholery odbiło?! Chciałaś poznać Nialla.
- Spójrz jak ja wyglądam.- racja najlepiej nie wyglądałyśmy, jakbyśmy z grobu wstały.
- no może masz rację.
- A ty co ? Chcesz się spotkać z Harrym ? ;>
- Nie no co ty ja to wszystko robie dla ciebie.
- ta jasne... widze jak na niego patrzysz. zależy ci  na nim, czemu z nim nie pogadasz?
- to nie jest takie proste. nie długo będę miała nową pytę, jak zaczne teraz kręcić z Harrym to wszyscy powiedzą, że to dlatego, że chce zdobyć dzięki niemu popularność.
- i będzie ci to przeszkadzać ?
- no
- Tobie? Alexis Karen Jones ? Tej która nigdy nie przejmuje się co myślą o niej inni ? Dziewczyno zastanów się.
Rozmowe przerwał nam kolejny telefon. Tym razem od Jake.
- No hey Jake.
- Hey Alex. Mam dla ciebie dobrą wiadomosć a nawet dwie.
- Tak ? Jakie ?
- Przyjedź do studia to ci powiem ;P
- okey :)
Pojechałyśmy taksówką do studia. Tam czekał już na mnie Jake i jakis koleś.
- Cześć. Poznaj Zuze. Moja siostra cioteczna. Będziemy razem mieszkać.
- Cześć
- Hey.
Co prawda Jake miał 35 lat ale można do niego spokojnie mówić po imieniu itd.
- To jakie to wiadomości ? ;>
- Piewsza jest taka, że od teraz masz menagera. Mój stary dobry kumpel usłyszał twój głos i widzi w tobie potencjał i chce zostać. Zgadzasz się ?
- No jasne!
- A więc to jest Blake.
- Hey
- Hey
- A ta druga?
- Co druga? Aaaa... okey druga jest taka, że na twoją płytę dodzie jeszcze jedna piosenka i to nie byle jaka. Nie nagrasz jej sama tylko z One Direction.
Zuza zapiszczała cicho.
- Super!
- Mogę ci jeszcze powiedzieć, że chłopaki sami napisali tą piosenkę.
- Wow. Pokaż.
Pokazał mi tekst. W piosence głownie śpiewam ja i Hazza. Ehhh... chłopaki! Wiem, że to ich sprawka, robią wszystko żeby nas połaczyć.
- To co jutro zapraszam na próbę, a tym czasem pogadaj sobie z nowym menagerem, ja już musze lecieć pa.
- pa.
Pogadałam jeszcze chwile z Blakem. Ustaliliśmy, że moja płyta wyjdzie za 2 miesiące. Jak narazie trzeba się zająć rozsławianiem mnie. Blake ma przygotować plakaty itd. Bd miała oficjalne konta na fb, tt i yt. Za jakiś tydzień nagrywam pierwszy teledysk. Nie mogę uwierzyć, że to tak wszystko zostało szybko załatwione. Wiem, że to napewno sprawka taty. Zadzwoniłam i podziękowałam mu, ale ten udawał, że nie wie o co chodzi. Wróciłyśmy z Zuzą do domu i położyłyśmy się spać, bo byłyśmy jeszcze zmęczone po imprezie.


_____________
Taki krótki :D
Proszę o komentaze!!!! :D
Alex.

5 komentarzy:

  1. super, zapraszam do siebie
    http://young-pretty-lovely.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. świetny rozdział :) czekam na kolejny :)

    OdpowiedzUsuń